środa, 12 lutego 2014

Rozdział 2 -Kim ty jesteś Mei Misaki ?

~Kim ona jest ?~-pomyślał gorączkowo chłopak, zastanawiając się nad tym co przed chwilą zobaczył. Widział się wcześniej z Yoh i Hao, ale to tak przelotem i lepiej, bo spotkałby się z kolejną ich "miłą" rozmową kończącą się jak zwykle tak samo-czyli obiciem młodszego z nich, oraz walką. Jakim cudem jeszcze Hao nie podpalił tej wiochy, nawet on nie wiedział. Jego pieprzone zdrowie, tyle lat nie chorował i nagle ? Po walkach szamańskich, po latach treningu i żadnych problemach e zdrowiem, nagle było zagrożenie dla jego życia. Jeszcze spotkał tu siostrę jego ojca-Tenshi, która niestety musiała tez pracować w jego szkole. Miał problem z Akaziwą, z która nie dało się dogadać, ale jednak odczuł wrażenie jakby ją już kiedyś widział, ale kiedy ? Jednak teraz nie warto się tym przejmować, jego myśli były skupione na brunetce w przepasce na oko. Nikt się w klasie do niej nie odzywał, każdy ja ignorował, to samo ona. Tez na nikogo nie zwracała uwagi, była zimna i oschła w tym co robiła, ale czemu ?
Własnie czemu....


~`*~` (to się dzieje wcześniej niż teraz)
-Wróciłaś już Misaki-chan-stwierdziła matka dziewczyny. Trzymała swoją nową lalkę, którą zrobiła. Bardzo jej się podobała, była bardzo z tego zadowolona. Lalka niezwykle przypominała Mei, w swoi wyglądzie i nie tylko.
-Hai (tak)-mruknęła cicho w odpowiedzi dziewczyna.
-Weź to i zanieś na dół-poleciła kobieta, podając jej swoje tak zwane -"dzieło". Brunetka posłusznie wykonała polecenie, zresztą lubiła przebywać na dole w studiu, to lepsze niż gnieżdżenie się z jej "matką". Wiedziała, że nie jest jej córką, spotkała nawet swoją bliźniaczkę, niedawno. Zaprzyjaźniła się z nią i po raz pierwszy kogoś pokochała.
Gdy była w piwnicy, odłożyła lalkę w najbardziej dla niej stosowne miejsce.- W trumnie. Odsłoniła grzywkę z jej oka i zobaczyła, tak jakby najmniejszą część siebie.


*&&&&(Kolejna retrospekcja przed poznaniem, a może z poznaniem Lena)
-Misaki-przytuliła dziewczynę, brunetka. Jej bliźniaczka nazywała się - Misaki Misaki. Niestety leżała w szpitalu od jakiegoś czasu.
-Nie umrzesz, prawda ?-spytała Mei ze smutkiem, miała odsłoniętą przepaskę. Zobaczyła coś czego nie powinna, to było retoryczne pytanie....
-Oczywiście, że nie głuptasie-pocieszyła szatynka, czyli Misaki i uśmiechnęła się przyjaźnie, a Mei odwzajemniła uśmiech, niestety smutny...
-Wróże za dwie godziny, dobrze ?-oznajmiła czarnowłosa, na pożegnaniu.
-Shimatta-mruknęła pod nosem Mei i poszła do domu....


&&&& (& będe używała tych znaków, gdy coś się dzieje w przeszłości, a jest dwóch bohaterów i w przeszłości to się działo w tym samym czasie, tak skomplikowane xd )
Szatyna (bliźniaczka Mei) męczyła się ze złapaniem oddechu, od kiedy jej siostra wyszła. Nikogo już przy niej nie było, próbowała ostatnim tchem złapać jeszcze jakaś rzecz z szafki, ale...
... to już nie było możliwe, rezonans przestał wyliczać bicie serca, ona już po prostu UMARŁA....

&&&&
-Nienawidzę Ciebie-szepnęła czarnowłosa, patrząc na to co miała pod przepaską, na swoje odbicie w lustrze. Patrzyła ze wstrętem , dostała wiadomość, że jej siostra... Ona już nie żyje, nigdy jej nie zobaczy. To już nie ma sensu, już się zaczęło...
Wzięła lalkę, która kiedyś chciała Misaki i poszła w stronę szpitala z przedmiotem.
Gdy weszła do windy, to razem z nią wszedł jakiś chłopak o fioletowych włosach i złotych oczach. Nie wyglądał na zadowolonego, dopiero po chwili zauważył, że za kimś stroi, a dokładniej za czarnowłosą.
-Gomen-warknął, a ta kiwnęła głową, zjechała na poziom kostnicy.
-Po co tu jesteś ?-spytał jeszcze, a ta szybko odpowiedziała-Odwiedzić kogoś- i po tych słowach wyszła, z lalka u boku nogi....


***** ( tych czasach)
-Już wiem skąd ja pamiętam-szepnął cicho chłopak, Tenshi go usłyszała, zaciekawiona o co chodzi....

*****
-Tez to poczułeś ?-warknął Yoh w stronę Hao, który zad czymś się zastanawiał.
-Tak też to czuje i ta aurę śmierci-mruknął w stronę bliźniaka, utrzymując go jeszcze bardziej w ich i Lena teorii, przełknął głośno ślinę i wlepił pusty wzrok, w widok za oknem.

*****
Dziewczyna siedziała w Studiu na dole i patrzyła na TĄ  lalkę, czuła wyraźnie co się wydarzy....


*****
Sorry, że teraz sobie dopiero przypomniałam o tym blogu, a i zmienię pewnie szablon, jak znajdę czas...

2 komentarze:

  1. Lubie bliźniaków. Haoś i Yoh. ;)
    Co do dziewczyn, to chyba jeszcze będę musiała kilka razy ten rozdział przeczytać, żeby połapać o co której chodzi, bo takie urywki ; ) ale ogólnie mi się podobało :)
    Czekam na więcej :)
    Kailaa (http://wysypisko-marzen.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaglądam tu i zaglądam, a 3 rozdziału nie ma ;/
    Powiem Ci, że ciekawym pomysłem było połączenie Sk i Another.
    Czekam na notkę, Viv

    OdpowiedzUsuń